
Kiedyś powiedziałam do kogoś, że "nie umiem" poezji. A ten ktoś poradził mi, bym spróbowała nauczyć się jej, bo poezja jest przychylna ludziom.
I tak się zaczęło. Na samym początku Uciekałam przed czasem, by później już spisywać swoje myśli, nazywając je wierszydłami.
Malinowy Śnieg to efekt dość natarczywego zachęcania mnie przez Przyjaciół, za które jestem bardzo Im wdzięczna.
Być może moje myśli zajrzą i do Twojego serca i znajdą tam bliźniacze dusze...?