Noc była cicha
Gwiazdy spokojne
Mrugały do siebie znacząco
Zwierzęta spały
Ludzie drzemali
Przyroda na Kogoś czekała
Nic szczególnego
Żadnych oznak dziwnych
Nie widać było dokoła
A jednak w małej
Ciemnej stajence
Rodził się ktoś nadzwyczajny
Cichy płacz dziecka
Nagle zagłuszył
Potężny chór archaniołów
Pokój na ziemi
Ale w niebiosach
Chwała rozbrzmiewa ogromna
Małe dzieciątko
Syn Stworzyciela
Przybył na grzeszną ziemię
W prezencie przyniósł
Radość i łaskę
Wolność i przebaczenie

