Jesienna nadzieja


I znów
W górę wyciągają swoje
Nagie gałęzie
Drzewa
I znów
W kluczu uczą sie latać
Dzikie kaczki
I znów
Swiat popada w mokrą depresję
Deszczu
I znów
Tak daleka i nierealna wydaje się
Wiosna
A ja znów
Wtulam sie w głęboki i bezpieczny fotel
Marzeń i wierzeń
Z kubkiem
Ziołowej herbaty o zapachu ciepłych
Myśli
I znów wiem
Że smutna jeśień
To nawet nie jest ziarenko
W obliczu
Radosnej wieczności